Ostatnie miesiące to dla nas nie tylko czas pracy, ale przede wszystkim walka o godność i konkretną pomoc. W Kenii nie liczy się to, ile godzin spędzimy na rozmowach, ale ile realnych problemów uda się rozwiązać. Dziś dzielimy się z Wami owocami naszej ostatniej misji w wiosce Ribe.
Nowy dach, nowy spokój
Jednym z naszych priorytetów była pomoc jednej z najbiedniejszych rodzin w wiosce. Ich dom przykryty był jedynie liśćmi palmowymi, które podczas deszczów kompletnie nie spełniały swojej roli. Dziś rodzina z trójką dzieci może spać spokojnie – wymieniliśmy dach na solidną blachę. Teraz, nawet w trakcie największej ulewy, dzieci mogą bezpiecznie się uczyć i odpoczywać w suchym domu.
Zdrowie: Widzieć wyraźniej
Zorganizowaliśmy profesjonalne badania wzroku dla mieszkańców wioski. Zaprosiliśmy zespół specjalistów – okulistę oraz technika, którzy na miejscu przebadali potrzebujące osoby. Dzięki tej akcji rozdaliśmy ponad 40 par okularów do czytania, przywracając wielu mieszkańcom komfort codziennego życia i pracy.
Edukacja to szansa na życie
Wsparcie szkoły w Ribe to inwestycja w przyszłość. Udało nam się:
- Zakupić 21 nowych biurek do szkoły podstawowej.
- Wyposażyć szkolny punkt pierwszej pomocy w zapas materiałów do dezynfekcji, opatrunków i kolorowych plastrów, aby każde skaleczenie było pod kontrolą.
- Wyprawić trzech chłopców do szkoły średniej. Abdal, który marzy o byciu lekarzem, oraz James, przyszły żołnierz, otrzymali od nas pełne wyprawki (materace, wiadra, mundury, buty) oraz opłacone czesne za pierwszy semestr. Trzeciemu chłopakowi, Jumie, opłaciliśmy czesne, by mógł kontynuować naukę bez lęku o jutro.
Walka z głodem: 1500 posiłków
Pomoc doraźna jest równie ważna, co systemowa. Zorganizowaliśmy trzy wielkie obiady dla dzieci, co przełożyło się na 1500 wydanych posiłków opartych na ryżu, soi i warzywach. Aby szkoła mogła dalej samodzielnie przygotowywać obiady, zakupiliśmy zestaw trzech ogromnych garnków (90, 80 i 70 litrów) wraz z profesjonalnymi chochlami.
Wsparcie dla najbiedniejszych
Objęliśmy wsparciem pięć najbiedniejszych rodzin w wiosce, kupując im zapasy jedzenia na cały miesiąc. Ryż, mąka i podstawowe produkty to dla nich szansa na przetrwanie najtrudniejszego czasu i odzyskanie poczucia bezpieczeństwa.
Dziękujemy, że jesteście z nami. Wierzymy, że na końcu drogi zawsze ma zapłonąć żarówka, a nie tylko świeczka. Każda z tych rzeczy to krok w stronę świata, w którym brakuje bólu, a przybywa godności.

